SHIPMAN Strona Główna SHIPMAN
FORUM MODELARSTWA SZKUTNICZEGO

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat :: Następny temat
Kolano dziobowe
Autor Wiadomość
Karrex
Admirał Wszechflot i Mórz


Posty: 4294
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2012-10-24, 11:33   Kolano dziobowe

Na forum p. Krzysztofa pojawiło się pytanie, na które dwa lata temu sam szukałem odpowiedzi w związku z przerabianiem tego detalu w Santisima Trinidad.

KOLANO DZIOBOWE


Cytat:
...
Panie Krzysztofie, w jednym z artykułów w MSiO wspomniał Pan że kolano dziobowe żaglowców było konstrukcją składającą się z kilku elementów odpowiednio łączonych. Czy mógłby Pan opisać bliżej ten element?
...

Krzysztof Gerlach napisał:


    Chodzi o „nos” wystający na żaglowcu epoki napoleońskiej przed dziobnicę, przez dyletantów stale nazywany głupkowato dziobnicą. Kolano dziobowe (ang. knee of the head) to złożona konstrukcja służąca do stabilizacji bukszprytu i jako podstawa całego galionu (kratownicy galionowej, figury dziobowej, ustępów załogi itp.). Ogólnie zwężało się od dołu do góry i od tyłu w przód, ale i tak składało z wielu elementów, których nazw polskich nie chce mi się wymyślać, póki nie muszę. Elementy te musiały być do siebie niezwykle ściśle dopasowane i łączone wymyślnymi złączami ciesielskimi. Czasem robiono je z różnych gatunków drewna.

    Lacing piece biegł przez całą wysokość właściwego kolana dziobowego (w brytyjskiej wersji; Francuzi wykonywali kolano dziobowe inaczej, chociaż z zewnątrz oba wyglądały prawie tak samo), w górnej części miał szczelinę do lin przedniego mocowania bukszprytu.

    Bobstay piece (zwany też main piece, a przez Francuzów alonge de taille-mer) miał otwory na watersztagi, zaś w górze formował część siedziska dla figury dziobowej.

    Cutwater (dla Francuzów taille-mer; czyli w obu tych językach element służący do „cięcia morza”) był narażony na silne ścieranie, więc musiał dawać się wymieniać.

    Chock (na dużych okrętach robiony z kilku kawałków) wypełniał resztę przestrzeni między dziobnicą a lacing piece.

    Dwie części leżące na samej górze czasem zaliczano do kolana dziobowego, a czasem nie (tak jak leżący całkiem w dole gripe, dla Francuzów taquet).
    Były to: standard (inaczej gammoning knee) - węzłówka pionowa z otworami na mocowanie pętli grotsztagu oraz tylnego mocowania bukszprytu.
    W przód od niej leżący extension piece wzmacniał wszystko i formował plecy siedziska figury dziobowej. Na francuskich okrętach oba te górne elementy określano wspólną nazwą capucine.

    Gripe łączyło właściwe kolano dziobowe ze stępką, ale wg Brytyjczyków odgrywało też bardzo ważną rolę w utrzymaniu nawietrzności okrętu.

    Krzysztof Gerlach

Cytat:
...
jak rozumiem całość wykonywano bez użycia metalowych łączników. Czy reformy Seppingsa wprowadziły tam takie łączniki(zwane niekiedy skowami)?
...

Krzysztof Gerlach napisał:
    Nie. Fakt stosowania skomplikowanych złączy ciesielskich w elementach konstrukcyjnych żaglowców nie implikował pozbywania się łączników trzymających to wszystko w kupie. Złącza były składane i zbijane gwoździami. Całe kolano dziobowe wiązano z dziobnicą i wewnętrzną nakładką dziobnicy żelaznymi nitami, najdłuższymi na okręcie. Czasem dochodziły do 6 m długości przy średnicy 38 do 51 mm.

    Natomiast Seppings wprowadził wiele różnych elementów żelaznych do konstrukcji okrętów (przede wszystkim widełkowe węzłówki do podpierania pokładników, a na mniejszych żaglowcach także kratownice wewnętrzne z tego materiału), ale nie był ani pierwszym propagatorem zwiększenia udziału metali w budowie jednostek pływających, ani najsilniejszym zwolennikiem takiego postępowania, a kolanem dziobowym praktycznie nie zajmował się wcale.

    Krzysztof Gerlach

I tak jak przy innych postach p. Krzysztofa, mam prośbę (za autorem), jeżeli ktoś będzie miał jakąś uwagę polemiczną na temat wypowiedzi p. Krzysztofa, proszony jest o bezpośredni kontakt na forum www.timberships.fora.pl, a wynik polemiki zamieścić na naszym forum.

Co do nomenklatury, to dodam, że w kolekcjach zeszytowych (również na forach modelarskich) ten element nazywany jest stewą dziobową, a w kolekcji HMS Victory pojawia się również nazwa łuk galionowy (zeszyty 39, 86).


https://i.pinimg.com/564x/50/52/a6/5052a60abfcf1071bfd379218c460e5c.jpg

Moje zmagania z tematem znajdziecie w wątkach:
» [HMS Victory] Stewa i kolano dziobowe, kil, stewa rufowa
http://santisimatrinidad....c.php?p=998#998
» [Santisima] Stewa dziobowa, kolano dziobowe
http://santisimatrinidad....c.php?p=996#996
» [Santisima Trinidad] Stewa dziobowa, kolano dziobowe
http://santisimatrinidad....c.php?p=994#994
_________________
Pozdrawiam
Karol



 
 
REKLAMA

Posty: 4294
Wysłany: 2018-06-09, 11:44   

 
 
Karrex
Admirał Wszechflot i Mórz


Posty: 4294
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2018-06-09, 11:44   

W kolekcji Vasa w części merytorycznej znajdziemy elementy kolana dziobowego (brak dejwudu i mam wątpliwości co do nazw taran, falochron czy kryza.

_________________
Pozdrawiam
Karol



 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template Chronicles v 0.2 modified by Nasedo

| | Darmowe fora | Reklama
Strona portalu