Jufersy kupiłem bardzo dawno temu i jak widać otwory ktoś wywiercił po sześciu piwach. Ponieważ połowę jufersów mam już na kadłubie to nie będę zdejmował, ale poprawie na ile to możliwe. Przynajmniej jeden otwór musiałem zakołkować i wiercić nowy, wyszło jak wyszło tak już zostawię.
Znam ten ból – też kiedyś trafiłam na „piątkowe” otwory w osprzęcie 😉. Jak już masz połowę jufersów na kadłubie, to faktycznie szkoda zrywać, bo więcej roboty niż pożytku. Z doświadczenia powiem, że po malowaniu i tak większość takich niedoskonałości znika z oka, zwłaszcza jeśli potem idzie olinowanie – wtedy i tak skupia uwagę na linach, nie na detalach.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum