SHIPMAN Strona Główna SHIPMAN
FORUM MODELARSTWA SZKUTNICZEGO

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat :: Następny temat
Elementy burty / Falszburta / Szandek
Autor Wiadomość
Karrex
Admirał Wszechflot i Mórz


Posty: 4467
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2018-10-09, 22:22   Elementy burty / Falszburta / Szandek

Elementy burty, falszburta i szandek

W górnej części boków (burt) żaglowców z XVII wieku znajdowało się wiele elementów konstrukcyjnych, dekoracyjnych i strukturalnych.

Jak już zapewne wiadomo, szkielet żaglowca składał się z gęstego rzędu żeber, które mogły kończyć się na poziomie pokładu górnego lub sięgać powyżej niego. W obu wypadkach końcowe partie wręg były narażone na działanie wody deszczowej i morskiej. Trzeba więc było zapobiegać osłabieniu tych elementów. W tym celu na końcu wręg układano mocną listwę drewnianą o zaokrąglonym przekroju zwaną szandekiem. Szandek był zaporą dla wody, ale jednocześnie konstrukcją, na której budowano inne elementy.

Falszburta


Bariera ochronna statku znajdująca się nad pokładami górnymi i ograniczająca je z boku nazywana jest falszburtą. Falszburta mogła wznosić się nad szandekiem, i wtedy podtrzymywały ją pionowe elementy zwane słupkami lub stójkami (patrz rysunki),



lub mogła stanowić integralną część zewnętrznego poszycia kadłuba podtrzymywaną przez wsporniki nadburcia (patrz rysunek poniżej).


ryc. 3

Falszburta, w zależności od jej budowy i funkcji, mogła składać się z kilku rzędów desek o takiej samej grubości jak poszycie zewnętrzne. Deski mogły jednak mieć całkiem inne wymiary. Na statkach handlowych szandek najczęściej znajdował się na poziomie pokładu, a falszburta nad nim, jako konstrukcja z desek węższych i cieńszych niż deski poszycia burty. W pewnym sensie falszburta była tylko zakończeniem burty. Na okrętach liniowych w falszburcie znajdowały się ambrazury, przez które wystawały lufy dział. Falszburta miała zapewnić ochronę dla osób obsługujących artylerię pokładową i dlatego składające się na nią deski były grubsze i solidniejsze.



W niektórych jednostkach (patrz rysunek powyżej) falszburta kończyła się szandekiem, na którym mocowano szereg słupków w kształcie litery U wyposażonych w sieci zwane sieciami hamakowymi. Składowano w nich hamaki załogi, zapewniając jednocześnie dodatkową ochronę przed pociskami nieprzyjaciela. Zdarzało się też, że na szandeku znajdowała się balustrada z drewnianych słupków mocowana na stójkach lub słupkach. Na nich mocowano grubą listwę drewnianą, która stanowiła parapet (patrz ryc. 3).
Na zewnątrz falszburta była ograniczona opaską, czyli szerokim pasem, najczęściej ozdobnym, wpasowywanym w poszycie zewnętrzne. Zewnętrzną powierzchnię falszburty potocznie nazywano fryzem, gdyż na większych galeonach zwykle upiększano ją, umieszczając na niej malowidła, fryzy i inne ozdoby.
_________________
Pozdrawiam
Karol



 
 
REKLAMA

Posty: 4467
Wysłany: 2018-10-10, 10:10   Elementy nadburcia

 
 
Karrex
Admirał Wszechflot i Mórz


Posty: 4467
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2018-10-10, 10:10   Elementy nadburcia

Elementy nadburcia – sieci hamakowe i kluzy

Na nadburciach wielkich żaglowców z XVII wieku montowano
różne elementy osprzętu niezbędnego do żeglugi oraz potrzebnego załodze.


Do nadburcia galeonów z XVII w. mocowano różne elementy. Zaczniemy od omówienia systemu mocowania hamaków (to raczej chodzi o liniowce z XVIII w.) i kluz.


Nadburcia tego liniowca wyposażone są w uchwyty z sieciami, w których umieszczano zrolowane hamaki marynarzy.

Sieci hamakowe

Na dużych jednostkach załogę dzielono na wachty, które naprzemiennie pełniły służbę i odpoczywały zgodnie z ustalonym porządkiem. Zadania wacht obejmowały wykonywanie manewrów, straż na okręcie, czyszczenie, naprawy, szkolenie artyleryjskie i wiele wiele innych. Po zakończeniu służby marynarze mogli odpoczywać. W tym celu rozkładali koje na pokładach działowych.
Koje to zwykłe płachty mocnej tkaniny, które zawieszano na czterech pierścieniach wszytych w ich rogi. W wypadku złej pogody hamaki się huśtały, dzięki czemu śpiący nie spadali z posłania.
Po przebudzeniu marynarze odczepiali hamaki, zwijali je i umieszczali w sieciach hamakowych lub w mocowaniach hamakowych rozmieszczonych wzdłuż nadburcia. Sieci hamakowe pełniły dwie funkcje. Dzięki nim na pokładzie było więcej wolnej przestrzeni, o którą na okrętach nie było łatwo, a poza tym zwinięte hamaki chroniły przed pociskami z lekkiej broni podczas walki na morzu.
Sieci hamakowe najczęściej składały się z metalowych kształtowników w kształcie litery U mocowanych do szandeku i połączonych linkami tworzącymi swego rodzaju kosze.



Na rysunku powyżej pokazano kilka rodzajów wsporników metalowych do mocowania sieci hamakowych.
Na rysunku A przedstawiony jest uchwyt przymocowany do wewnętrznej powierzchni nadburcia.
W dolnej części znajduje się płytka przybita dwoma gwoździami. Na detalu powyżej widać, że w podstawie wykonano otwór do mocowania sieci na szandeku. Przez dwa górne oczka przewlekano linę, która łączyła wszystkie metalowe wsporniki, tak by powstało coś na kształt parapetu.
Na rysunku B widzimy duży wspornik z dwoma ramionami mocowany do szandeku. Z uwagi na duże wymiary wyposażono go w mały rygiel łączący krańce ramion.
Rysunek C przedstawia duży wspornik z trzema punktami mocowania – dwoma do szandeku i jednym do wewnętrznej powierzchni nadburcia. Koniec ramienia wewnętrznego ma kształt litery U, gdyż układano na nim drewnianą poręcz (widoczną na przekroju poprzecznym w górnej części rysunku C).
Na rysunku D pokazany jest wspornik przymocowany w całości po stronie wewnętrznej nadburcia.

Kluzy

Na wewnętrznej powierzchni nadburcia przechowywano akcesoria potrzebne do żeglugi. Jednym z takich elementów były kluzy. W najstarszych statkach przy burtach znajdowały się pachołki z bardzo twardego drewna, solidnie przymocowane do podłoża, w których znajdował się jeden lub kilka krążków (tuleje). Przewlekano przez nie liny, szczególnie te z dużych żagli, których dolny róg znajdował się poza obrysem kadłuba. Górne końce były odpowiednio wyprofilowane, żeby można było owijać wokół nich liny (szoty, kontraszoty - halsy) po przewleczeniu ich przez krążek (patrz rysunek 2).


rysunek 2

Do początku XVIII wieku na statkach znajdowały się kluzy bez krążków, które były zwykłymi otworami wykonanymi w burcie – linę owijano wokół dwóch polerów (patrz rysunek poniżej).


rysunek 3

Ta ostatnia konstrukcja była stosowana przed rozpowszechnieniem kołków i kołkownic, o których będzie mowa później.

Rysunek 4 przedstawia tę samą kluzę co na rysunku 3, lecz widzianą z zewnątrz. Otwór, przez który przeprowadzano linę, był wykonany w drewnianym, ozdobionym z zewnątrz klocku.


rysunek 4


Drewno musiało być twarde, by wytrzymało tarcie przesuwającej się liny.
W wiekach XVII i XVIII okręty stawały się coraz większe i coraz więcej było na nich rei, żagli i lin. Wszystko to wymusiło zmianę kluz.


Fragment nadburcia okrętu. Między ambrazurami widać kluzę dwudrożną na dwa szoty

Na ostatnim rysunku widzimy kilka nowych rodzajów. Kluzy wykonywano z klocków drewnianych montowanych bezpośrednio w nadburciu.



W fachowej literaturze m.in. w Historic Ship Models (Wolfram zu Mondfeld) znajdziemy taki przykład XVII w. (i XVIII w.) knighthead



_____________
Moje wątpliwości budzą hamaki w siatkach na burtach galeonów oraz nazwa kluzy dla otworów w burtach na szoty i halsy (które w artykule tłumacz błędnie nazywa cumami).
_________________
Pozdrawiam
Karol



 
 
Karrex
Admirał Wszechflot i Mórz


Posty: 4467
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2018-10-10, 22:22   

Powiem szczerze, że jak 10 lat siedzę w modelach szkutniczych nie spotkałem opisu, modelu ani obrazów czy grafik z epoki na których widnieją siatki hamakowe na galeonach. Na liniowcach to i owszem. Co prawda na niektórych obrazach widać płótna (czerwone ze złotą lamówką), ale są to raczej elementy dekoracji.



przykład takiej tkaniny na Vasie

Moją wątpliwość budzi również nazwa KLUZA w stosunku do otworów w burcie na szoty i halsy.
Z problemem zwróciłem się do p. Krzysztofa, przy okazji zapytałem o otwory z krążkami w XVII wieku.

Krzysztof Gerlach napisał:
    Co do hamaków, to cały ten opis i zdjęcie dotyczą XVIII w. Najwcześniejszy znany model pokazujący użycie sieci hamakowych w funkcji ochrony nadburć na okrętach angielskich pochodzi z 1719 r. Nic nie wskazuje, aby takie rozwiązanie mogło powstać wcześniej niż około 1710 r. Pierwszy opis, to dopiero rok 1746. I jeszcze w tym czasie pojawiały się krytyki rozwiązania, propozycje alternatyw, ich próby. Ostateczna akceptacja tej formy nastąpiła około 1750 r. Anglicy nie musieli wprawdzie być "wynalazcami", ale po pierwsze: nie znam żadnego wyobrażenia (z epoki, rzecz jasna) żaglowca holenderskiego, francuskiego, hiszpańskiego czy weneckiego, na którym byłyby bezdyskusyjnie takie siatki przed połową XVIII w. Słynny admirał Paris twierdził nawet, że na okrętach francuskich zaczęto składować hamaki w siatkach dopiero u schyłku panowania Ludwika XVI. Jeśli lekko przesadził, to i tak mamy do czynienia z drugą połową XVIII w., a nie pierwszą poprzedniego stulecia; po drugie, skoro potem na całym świecie uważano je za niezły pomysł i powszechnie stosowano - w zmieniających się postaciach - przez ponad sto lat, jest całkowicie nieprawdopodobne, aby akurat na okrętach brytyjskich wzdragano się przed użyciem siatek hamakowych przez dłuższy czas, gdyby hipotetyczni przeciwnicy je z powodzeniem wykorzystywali. W XVIII w. panowało zresztą przeświadczenie, że to rozwiązanie pochodzenia brytyjskiego, adaptowane z dość dużym opóźnieniem w innych marynarkach. Czyli zainstalowanie takich siatek na każdym okręcie z XVII w. jest fałszem, a na galeonach z pierwszej połowy tamtego stulecia - ekstra fałszem.
    W XVII w. powszechnie rozwieszano od zewnątrz na słupkowych (słupkowo-linowych) relingach pasy płótna. Zaczęto je stosować już w czasach elżbietańskich, były pospolite w pierwszej i powszechne w drugiej połowie XVII w. U Anglików używano grubego płótna żaglowego albo szorstkiej tkaniny wełnianej o nazwie "kersey", u innych zapewne podobnych materiałów. Anglicy obowiązkowo barwili je na czerwono, są obrazy okrętów weneckich z takimi samymi czerwonymi pasami płócien na ażurowych relingach. Wykorzystywano je też przynajmniej na żaglowcach holenderskich. Być może bywały w innych barwach niż czerwona, ale przy artystach operujących światłocieniem i przenikaniem kolorów trudno o pewność.
    Obrazy żaglowców z profilu mogą być mylące. Najpóźniej w pierwszej połowie XVIII w. (może dużo wcześniej) stosowano - przynajmniej u Wenecjan, Francuzów - nadburcia siatkowe, wyglądające z boku niemal identycznie jak siatki na hamaki; ale one nie miały drugiej ścianki, więc nie były siatkami hamakowymi i niczego nie dało się między nie wepchnąć. Z drugiej strony, prawdziwe siatki hamakowe zaczęto szybko przykrywać impregnowanymi płótnami, dla osłony umieszczonych w środku hamaków, więc z profilu łatwo je wziąć za siedemnastowieczne płaskie płótna doczepiane do pojedynczych relingów. Tym niemniej jest wystarczająco dużo wspaniałych obrazów w perspektywie oraz świetnych modeli historycznych, by mieć pewność co do form opisanych wyżej.

    Teoretycznie kluza służyć może nie tylko linom kotwicznym (kluza kotwiczna), ale też innym, jak cumy (kluza cumownicza) czy hole (kluza holownicza). Jednak dla lin takielunku nazwa "kluza" bardzo razi, chociaż w języku polskim brak podstaw do jej dyskwalifikacji. Anglicy bardzo wyraźnie odróżniali kluzy kotwiczne (hawse holes) od otworów w burtach na inne liny, które to otwory wyposażone w rolki nazywali "stałymi blokami" albo po prostu rolkami (krążkami), względnie "otworami z krążkami" (sheaver-hole). Oczywiście rolka czy krążek to nie tulejka. Ja preferuję nazwę szyber, która ma to samo pochodzenie (chociaż adaptowane bezpośrednio z niemieckiego), ten sam sens (dla żaglowców, nie piecyków) i jest całkowicie zaakceptowana w języku polskim. Tym bardziej, że w marynarkach epoki żagla niemal identycznych nazw używali Holendrzy, Duńczycy i Szwedzi. Szybry burtowe znano już w XV w., jest więc bzdurą, że czekano z ich zastosowaniem do początku XVIII w. Tym niemniej faktycznie zdarzały się też otwory bez krążków i co wtedy?! Szyber nie pasuje, skoro cała etymologia bierze się z tej "szajby". Termin "kipa" czy "przelotka" byłby fajny, ale wszyscy dziś podkreślają, że na jachtach chodzi o element mocowany do pokładu (ostatecznie do nadbudówki), a nie dziurawiący burtę. W kilku językach (np. niderlandzkim, niemieckim) proponuje się na coś takiego określenie "oko prowadzące", ale w naszym byłby to neologizm, a ja się nie czuję upoważniony do ich propagowania, chyba że zaistnieje absolutna konieczność.
    Ponieważ mogły być w XVII w. otwory z krążkiem i bez niego, nie ma błędu z wykonaniem obu na tym samym galeonie, pod warunkiem, że służą do czego innego (ten bez krążka do halsu grotżagla, szybry do rozmaitych szotów - generalnie tak to właśnie robiono, przynajmniej na galeonach angielskich, holenderskich, szwedzkich, więc można przypuszczać, że chodziło właśnie o rozwiązanie standardowe).
    Pozdrawiam,
    Krzysztof Gerlach
_________________
Pozdrawiam
Karol



 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template Chronicles v 0.2 modified by Nasedo

| | Darmowe fora | Reklama
Strona portalu